Duże pieczarki faszerowane z piekarnika bez mięsa

Duże pieczarki faszerowane z piekarnika bez mięsa mają wszystko, czego oczekuje się od porządnej przekąski lub lekkiego obiadu: soczysty kapelusz, wyrazisty farsz i apetycznie zapieczony wierzch. Po upieczeniu pieczarki robią się miękkie, ale nie wodniste, a nadzienie z cebulą, czosnkiem, serem i ziołami zostaje kremowe w środku i lekko rumiane na wierzchu. To jeden z tych przepisów, które dobrze wychodzą zarówno na co dzień, jak i na stół dla gości. Najważniejsze jest krótkie podsmażenie farszu i pieczenie w odpowiednio wysokiej temperaturze, dzięki czemu całość nie traci smaku.

Składniki na duże pieczarki faszerowane z piekarnika bez mięsa

Najlepiej wybrać naprawdę duże pieczarki portobello albo duże białe pieczarki do faszerowania. Powinny być jędrne, suche i możliwie podobnej wielkości, wtedy upieką się równo.

  • 8 dużych pieczarek, około 700-900 g
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • trzonki z pieczarek
  • 100 g sera mozzarella tartego lub drobno posiekanego
  • 40 g tartego parmezanu lub grana padano
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 100 g serka śmietankowego lub ricotty
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka świeżego tymianku lub 1/2 łyżeczki suszonego
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/3 łyżeczki soli, plus odrobina do doprawienia pieczarek
  • 1/3 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • opcjonalnie: 1-2 łyżki posiekanych orzechów włoskich lub pestek słonecznika do chrupkości
  • do formy: odrobina oliwy

Przygotowanie pieczarek faszerowanych krok po kroku

  1. Nagrzać piekarnik do 200°C, grzanie góra-dół. Przygotować naczynie do zapiekania albo blachę wyłożoną papierem do pieczenia i delikatnie posmarować oliwą.
  2. Pieczarki oczyścić ręcznikiem papierowym lub miękką szczoteczką. Nie moczyć ich w wodzie, bo bardzo szybko ją chłoną. Ostrożnie wykręcić trzonki i odłożyć je do farszu. Jeśli w kapeluszach są ciemne blaszki i przeszkadzają wizualnie, można część delikatnie wyskrobać łyżeczką, ale nie jest to konieczne.
  3. Kapelusze pieczarek lekko posolić w środku i ułożyć otworem do góry. Jeśli są bardzo głębokie, wystarczy skropić je dosłownie kilkoma kroplami oliwy. Nie trzeba przesadzać z tłuszczem, bo grzyby i tak puszczą sok podczas pieczenia.
  4. Cebulę drobno posiekać. Trzonki pieczarek również bardzo drobno pokroić, żeby farsz dał się łatwo nakładać i nie rozsypywał się po upieczeniu. Czosnek przecisnąć przez praskę albo drobno posiekać.
  5. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy. Wrzucić cebulę i smażyć przez 3-4 minuty, aż się zeszkli. Dodać pokrojone trzonki pieczarek i smażyć kolejne 5-7 minut, mieszając od czasu do czasu, aż większość płynu odparuje. Pod koniec dodać czosnek i smażyć jeszcze około 30 sekund, tylko do uwolnienia aromatu.
  6. Zdjąć patelnię z ognia. Do jeszcze ciepłego farszu dodać serek śmietankowy lub ricottę, mozzarellę, połowę parmezanu, bułkę tartą, natkę pietruszki, tymianek, oregano, pieprz i sok z cytryny. Wymieszać na zwartą, wilgotną masę. Jeśli farsz wydaje się zbyt luźny, dosypać dodatkową łyżkę bułki tartej. Jeśli jest zbyt suchy, dodać łyżkę serka.
  7. Napełnić kapelusze farszem z lekką górką. Nie ubijać go zbyt mocno, bo po upieczeniu ma pozostać delikatny. Wierzch posypać resztą parmezanu. W tym momencie można dodać też odrobinę orzechów włoskich albo pestek słonecznika, jeśli ma pojawić się bardziej wyraźna, chrupiąca warstwa.
  8. Piec przez 20-25 minut w 200°C, aż pieczarki zmiękną, a wierzch się zarumieni. Przy bardzo dużych pieczarkach czas może wydłużyć się do 28 minut. Jeśli pod koniec farsz jest już rumiany, a grzyby jeszcze zbyt jędrne, można przykryć naczynie luźno folią i dopiec przez kilka minut.
  9. Po wyjęciu z piekarnika odstawić pieczarki na 5 minut. To drobiazg, ale ważny: sok w środku się uspokoi, a farsz lepiej zwiąże i nie będzie spływał po przekrojeniu. Przed podaniem posypać dodatkową natką pietruszki.

Jeśli na dnie naczynia zbierze się trochę płynu z pieczarek, nie oznacza to błędu. To naturalne. Wystarczy nie piec ich zbyt długo i nie myć pod bieżącą wodą przed faszerowaniem.

Jak zrobić farsz do pieczarek, żeby nie był wodnisty

Przy tym przepisie najczęściej problemem nie jest smak, tylko nadmiar wilgoci. Pieczarki oddają wodę podczas obróbki, dlatego trzonki trzeba najpierw dobrze przesmażyć. Chodzi o zwykłe odparowanie płynu na patelni, bez pośpiechu. Gdy ten etap zostanie skrócony, farsz po wymieszaniu z serem robi się za miękki i może wypływać z kapeluszy.

Znaczenie ma też rodzaj sera. Sama mozzarella bywa zbyt wilgotna, szczególnie ta świeża w kulce. Lepiej sprawdza się mozzarella tarta albo połączenie jej z ricottą lub serkiem śmietankowym. Dzięki temu nadzienie jest kremowe, ale trzyma formę. Bułka tarta również robi tu swoją robotę, bo wiąże składniki i pomaga uzyskać właściwą strukturę.

Duże pieczarki faszerowane z piekarnika bez mięsa – najlepsza temperatura pieczenia

Najlepiej piec je w 200°C, bez termoobiegu, jeśli zależy na soczystym środku i równym zapiekaniu. Zbyt niska temperatura sprawia, że pieczarki bardziej się duszą niż pieką, przez co oddają jeszcze więcej soku. Z kolei bardzo wysoka, na przykład 220-230°C, szybko rumieni wierzch, ale łatwo przesusza farsz zanim grzyby zdążą zmięknąć.

Jeżeli używany jest termoobieg, temperaturę warto obniżyć do 190°C. W małym piekarniku albo przy cienkiej blasze dobrze jest kontrolować stopień zarumienienia po 18 minutach, bo farsz z serem potrafi bardzo szybko złapać kolor.

Gotowe pieczarki powinny być miękkie po nakłuciu nożem, ale nadal sprężyste. Kapelusz nie może się rozpadać. Wierzch ma być złocisty, nie ciemnobrązowy. To ten moment, kiedy najlepiej je wyjmować.

Z czym podawać pieczarki faszerowane bez mięsa

Takie pieczarki można podać na kilka sposobów, w zależności od okazji. Jako ciepła przystawka dobrze wypadają z lekkim sosem jogurtowym z czosnkiem i cytryną albo z prostym dipem z kwaśnej śmietany i szczypiorku. Na kolację wystarczy kromka dobrego pieczywa, najlepiej lekko podpieczonego, żeby zebrać sok i stopiony ser z talerza.

W wersji obiadowej dobrze łączą się z sałatą z winegretem, pieczonymi ziemniakami albo kaszą bulgur. Jeśli mają stanowić część większego stołu, warto podać je obok pieczonych warzyw, tart warzywnych albo makaronu z lekkim sosem pomidorowym. Smak pieczarek jest wyrazisty, ale nie dominuje, więc łatwo dobrać dodatki.

Do podania na ciepło najlepiej sprawdza się odpoczynek po pieczeniu trwający kilka minut. Zaraz po wyjęciu z piekarnika farsz jest luźniejszy i łatwiej się rozpada.

Najczęstsze błędy przy pieczarkach faszerowanych

Najczęstszy błąd to zbyt mokre pieczarki już na starcie. Mycie pod bieżącą wodą, a potem szybkie osuszenie zwykle nie wystarcza. Lepiej czyścić je na sucho, a jeśli trzeba opłukać, zrobić to błyskawicznie i bardzo dokładnie wytrzeć. Każda dodatkowa wilgoć wraca później na dno naczynia.

Druga sprawa to niedoprawienie farszu. Same pieczarki mają delikatny smak, więc nadzienie powinno być wyraźne: cebula, czosnek, zioła, odrobina sera dojrzewającego i pieprz są tu naprawdę potrzebne. Bez tego po upieczeniu całość wypada mdło. Dobrze działa też kilka kropel soku z cytryny, bo podbija smak grzybów i serów.

Czy pieczarki można przygotować wcześniej

Tak, i to wygodnie. Farsz można zrobić nawet dzień wcześniej i przechować w lodówce w szczelnym pojemniku. Same pieczarki najlepiej nadziewać tuż przed pieczeniem, ale jeśli trzeba przyspieszyć pracę, można je przygotować wcześniej i wstawić do lodówki na maksymalnie 6-8 godzin. Dłużej nie warto, bo kapelusze zaczną puszczać sok.

Upieczone pieczarki nadają się do odgrzania, choć najlepsze są świeżo po przygotowaniu. Najlepiej podgrzać je w piekarniku przez 8-10 minut w 180°C. Mikrofalówka zadziała, ale zmiękcza wierzch i odbiera trochę przyjemnej, zapieczonej struktury.

Jeśli zostanie kilka sztuk, można pokroić je następnego dnia i dodać do makaronu, risotta albo wytrawnej grzanki. Farsz dobrze łączy się z innymi warzywami i nic się nie marnuje.

Wartości odżywcze pieczarek faszerowanych

Jedna faszerowana pieczarka, przy założeniu 8 sztuk z podanych proporcji, ma orientacyjnie około 110-140 kcal, w zależności od rodzaju użytego sera i wielkości grzybów. Całość dostarcza sporo białka z nabiału, błonnika z pieczarek i cebuli oraz umiarkowaną ilość tłuszczu. To danie sycące, ale nie ciężkie.

W wersji lżejszej można zmniejszyć ilość mozzarelli i zwiększyć udział ricotty albo użyć serka o obniżonej zawartości tłuszczu. Przy diecie bezglutenowej wystarczy zamienić bułkę tartą na bezglutenową albo drobno mielone płatki owsiane bez glutenu. Sam przepis łatwo dopasować bez straty smaku.