Placki z soczewicy – przepis na złociste i chrupiące placki

Najbardziej zaskakuje tu to, że z niepozornej soczewicy powstają złociste, chrupiące placki z wyraźnie rumianą skórką i miękkim środkiem. Bez dodatku mąki pszennej da się uzyskać zwartą masę, która dobrze trzyma kształt i nie rozpada się na patelni. Ten przepis opiera się na czerwonej soczewicy, bo szybko mięknie i daje delikatniejszą strukturę niż zielona czy brązowa. Dobrze doprawiona masa potrzebuje tylko krótkiego smażenia, żeby placki wyszły konkretne, a nie ciężkie i zbite.

Placki z soczewicy – składniki

Podane proporcje wystarczają na około 12 mniejszych placków, czyli 3–4 porcje. Warto trzymać się ilości wody i cebuli, bo od tego zależy konsystencja masy.

  • 250 g czerwonej soczewicy
  • 500 ml zimnej wody do namaczania
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki lub pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • olej do smażenia, najlepiej rzepakowy lub z orzeszków ziemnych

Jak zrobić placki z soczewicy

  1. Wypłukać soczewicę pod zimną wodą, aż woda przestanie być mętna. Przełożyć do miski, zalać 500 ml zimnej wody i odstawić na co najmniej 4 godziny, a najlepiej na 6 godzin. Czerwona soczewica chłonie wodę szybko, więc nie trzeba zostawiać jej na całą noc.
  2. Po namoczeniu dokładnie odcedzić soczewicę. Nie zostawiać nadmiaru wody, bo masa zrobi się rzadka i zacznie rozlewać się na patelni.
  3. Cebulę pokroić w grubszą kostkę, czosnek posiekać. Przełożyć do blendera razem z odcedzoną soczewicą, jajkami, kminem, papryką słodką, ostrą papryką, solą i pieprzem. Zmiksować krótko – masa powinna być gęsta i lekko ziarnista, nie całkiem gładka jak krem.
  4. Dodać skrobię, sodę i posiekaną natkę. Wymieszać łyżką i odstawić masę na 10–15 minut. W tym czasie skrobia zwiąże wilgoć, a soda lekko napowietrzy całość.
  5. Rozgrzać patelnię z 3–4 łyżkami oleju. Tłuszczu nie powinno być symbolicznie – dno ma być dobrze pokryte. Nakładać porcje masy łyżką i lekko spłaszczać do grubości około 1 cm.
  6. Smażyć na średnim ogniu przez 3–4 minuty z jednej strony. Kiedy brzegi się zetną, a spód zrobi się wyraźnie złoty, odwrócić. Drugą stronę smażyć kolejne 2–3 minuty.
  7. Usmażone placki odkładać na kratkę lub ręcznik papierowy. Jeśli smażenie odbywa się partiami, przed każdą kolejną warto lekko przetrzeć patelnię i dolać świeżego oleju. Przypalone drobinki cebuli szybko psują smak następnych partii.
  8. Podawać od razu, gdy skórka jest najbardziej chrupiąca. Po kilku minutach odpoczynku środek stabilizuje się i placki nadal dobrze trzymają formę, ale to pierwsze minuty po smażeniu dają najlepszy efekt.

Jeśli masa po zmiksowaniu wydaje się zbyt luźna, nie dolewać wody. Wystarczy dodatkowa łyżka skrobi i 5 minut odpoczynku. Zbyt rzadka masa nie zrobi chrupiących brzegów.

Jak usmażyć chrupiące placki z soczewicy

Konsystencja masy na placki z czerwonej soczewicy

Najczęstszy problem to masa zbyt gładka albo zbyt mokra. Soczewica po namoczeniu powinna zostać tylko odcedzona, bez dodatkowego płukania na koniec. Gdy trafi do blendera z nadmiarem wody, zaczyna przypominać ciasto naleśnikowe, a nie masę na placki.

Dobra konsystencja jest gęsta, lekko kleista i daje się nabierać łyżką bez rozpływania. Po położeniu na patelni placek powinien dać się spłaszczyć, ale nie powinien uciekać na boki. Jeśli po chwili masa zaczyna puszczać wodę, zwykle oznacza to za drobne zmiksowanie cebuli albo zbyt długie blendowanie całej masy. Lepiej zostawić odrobinę struktury.

Znaczenie ma też skrobia. Nie chodzi o smak, tylko o związanie wilgoci i uzyskanie cienkiej, chrupiącej warstwy przy smażeniu. Mąka pszenna sprawdzi się gorzej, bo łatwiej daje efekt ciężkiego, chlebowego środka. Skrobia robi robotę tam, gdzie potrzeba sprężystości i lekkości.

Smażenie placków z soczewicy bez rozpadania

Patelnia musi być dobrze rozgrzana, ale nie rozpalona do granic. Przy zbyt wysokiej temperaturze placek złapie kolor w minutę, a w środku zostanie surowy i wilgotny. Przy zbyt niskiej temperaturze nasiąknie olejem i zrobi się miękki.

Najlepiej sprawdza się średni ogień i smażenie niezbyt dużych placków. Średnica 7–8 cm daje najpewniejszy efekt. Większe placki trudniej odwracać, szczególnie jeśli masa zawiera sporo cebuli albo ziół.

Nie należy ich ruszać od razu po położeniu na patelni. Najpierw musi związać się spód. Gdy krawędzie staną się matowe, a łopatka łatwo wejdzie pod placek, można odwracać. Za wczesne przewracanie kończy się pękaniem i rwaniem masy.

Chrupiący brzeg powstaje nie z długiego smażenia, tylko z dobrego kontaktu masy z gorącym tłuszczem i z odpowiednio cienko spłaszczonego placka.

Wartości odżywcze placków z soczewicy

To danie wypada bardzo dobrze pod względem sytości. Czerwona soczewica dostarcza sporo białka roślinnego, błonnika i węglowodanów złożonych, dzięki czemu placki trzymają energię dłużej niż klasyczne placki ziemniaczane czy mączne placuszki. Dodatek jajek poprawia strukturę, ale też podnosi zawartość białka.

W jednej porcji, czyli około 3 plackach, znajduje się orientacyjnie 220–300 kcal, zależnie od ilości użytego oleju. Do tego zwykle dochodzi około 11–14 g białka, 25–30 g węglowodanów i 8–12 g tłuszczu. Sporo zależy od tego, czy placki są smażone płytko, czy na nieco większej ilości tłuszczu.

Soczewica wnosi też żelazo, foliany, magnez i potas. W praktyce to świetna baza na obiad bez mięsa, który nie kończy się głodem po godzinie. Jeśli placki trafiają na talerz z jogurtem naturalnym, surówką i czymś kwaśnym, powstaje pełny, sensowny posiłek, a nie tylko przekąska.

Z czym podawać placki z soczewicy

Najlepsze dodatki do chrupiących placków

Te placki lubią towarzystwo czegoś świeżego i kwaśnego. Bardzo dobrze wypada gęsty jogurt z czosnkiem i sokiem z cytryny, bo łagodzi przyprawy i podkreśla chrupiącą skórkę. Dobrze działa też prosty sos tahini z wodą, cytryną i szczyptą soli – szczególnie jeśli w masie jest kmin rzymski i kolendra.

Na talerzu warto postawić na kontrast. Ciepłe placki plus chłodna surówka z ogórka, czerwonej cebuli i koperku to układ, który sprawdza się zawsze. Dobrze pasuje też piklowana cebula, sałatka z pomidorów albo kapusta z winegretem. Kwaśny dodatek porządkuje smak i odcina delikatną mączystość soczewicy.

W wersji bardziej konkretnej placki można wsunąć do pity albo zawinąć w cienki placek z warzywami i sosem. Wtedy działają trochę jak roślinne kotleciki – sycące, zwarte i wygodne do zabrania. Na kolację albo lunch następnego dnia to bardzo mocny układ.

Najczęstsze błędy przy plackach z soczewicy

Jeśli placki są blade i miękkie, zwykle zawiodła temperatura patelni albo ilość tłuszczu. Sucha patelnia i słabo rozgrzany olej nie dadzą rumianej skórki. Jeśli z kolei placki są ciemne z zewnątrz, a mokre w środku, ogień był za mocny albo placki zostały uformowane zbyt grubo.

Rozpadanie się masy najczęściej bierze się z dwóch rzeczy: za dużo wody po namaczaniu albo za mało składnika wiążącego. W takim przypadku nie warto ratować masy dosypywaniem dużej ilości mąki. Lepiej dodać trochę skrobi i dać jej chwilę na związanie.

Nie warto też przesadzać z ilością cebuli. Daje smak i wilgoć, ale w nadmiarze rozluźnia masę. Jedna średnia sztuka na 250 g soczewicy jest w sam raz. Przy większej ilości placek smaży się dłużej i trudniej trzyma formę.

Gotowe placki można przechować w lodówce do 2 dni. Najlepiej odgrzewać je na suchej patelni albo w piekarniku nagrzanym do 190°C przez 6–8 minut. Mikrofalówka je zmiękcza, więc jeśli zależy na chrupkości, lepiej ją odpuścić.

Jeśli placki mają trafić do lunchboxa, warto usmażyć je odrobinę mocniej niż do jedzenia od razu. Po odgrzaniu wrócą do idealnego punktu.